modeling
Posted in photos on June 28th, 2006 by aiglon
27 czerwca, Warszawa, cyfraq
Tej małej trzeba zrobić porządną sesję. Tak żeby wyjątkowo nie uciekała :P

27 czerwca, Warszawa, cyfraq
Tej małej trzeba zrobić porządną sesję. Tak żeby wyjątkowo nie uciekała :P









27 czerwca, Warszawa, cyfraq
Menager Tracy mnie nienawidzi, ona sama się mocno zirytowała. No cóż, 400 zdjęć zamiast 20. Tak się jakoś zagapiłam.

27 czerwca, Warszawa, cyfraq
Razem z Ewą udzielamy bardzo mętnych wskazówek do ustawienia się modelki przed sesją zdjęciową (ukrywałam się na fajku w palarni tym razem).

27 czerwca, Warszawa, cyfraq
“Palce mnie bolą od naciskania radia”. Aśka zmęczona do sześcianu tuż po załatwieniu wina, rpzed załatwieniem łososia i jeszcze przed oprowadzeniem Tracy po tarasie widokowym Pałacu Kultury.


27 czerwca, Warszawa, cyfraq
W przerwie na wymarzonym fajku przy wejściu F - nadal się ukrywając. Jakie to bydle stalinowskie jest wielkie. Komu się to chciało budować?



27 czerwca, Warszawa, cyfraq
Miałam zabawę. Ukrywałam się rpzez pół dnia, albo też próbowałam ukrywać. Albo na tylnym siedzeniu samochodu (”O hi, can I put my bag there?” - “hmm, yes sure”), albo za krzakami (”widac cię, widać”), albo za jakimiś butlami z wodą (”widzi mnie ktoś?” , “Jakbym nie widziała, że tam jesteś to mistnieje możliwość, że bym ciebie nie zauważyła”, “Zdejmij tą czapkę!”). Było zabawnie. Efekt - pan. G. jak groźny przy hotelu i friend Lisa tyłem i chyłkiem. Zajebiście. Nie nadaje się na paparazziego.

25 czerwca, Warszawa, cyfraq
ndemi w środowisku zamyślenia, myślenia i palenia fajka. Rozpalamy koleżankę, true?

26 czerwca, Warszawa, cyfraq
NIezobowiązujące spojrzenie przy setce wódki w przestrzeń miasta.

26 czerwca, Warszawa, cyfraq
Zawsze coś czułam, że PR to taki lepszy telemarketing z wyczuleniem na proszenie się. Ula w ramach załatwiania Tracy Chapman przybiera dziwne pozy. Dzisiaj impreza w Konkresowej. I w Zabrzu. Oh jej.

25 czerwca, Warszawa, cyfraq
Dobrze wychodzisz w czerni w bieli hyh.

25 czerwca, Warszawa, cyfraq
W biurze potwornie gorąco. Bardziej chyba niż na zewnątrz. Wszyscy zmaltretowani faktem braku netu. Dzisiaj pomagałam się włamać do szafki z routerem i redbullami. Niestety - nie udało się.

25 czerwca, Warszawa, cyfraq
A ja wiem coś, czego wy nie wiecie!

25 czerwca, Warszawa, cyfraq
Zdołaliśmy się spotkać na godzinkę, co by przekazać CSD i PSP. Nie ma jak picie na czas w otoczeniu Harleyowców.


24 czerwca, Warszawa, cyfraq
W przerwach pomiędzy pracą a pracą zdarza się wyjśc, zapalić i nawet napić IceTee. Co widac na załącoznym obrazku. Od poniedziałku totalny hardcore.