spacerek
Posted in photos on August 31st, 2006 by aiglon
29 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Się dotleniałam i uprzyjemniałam chwile robieniem znanych miejsc nowym aparatem. Ciężkie to jak cholera.

29 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Się dotleniałam i uprzyjemniałam chwile robieniem znanych miejsc nowym aparatem. Ciężkie to jak cholera.

29 sierpnia, Warszawa, cyfraq
I nawet nie ma czasu odpisać na gadu przez pół dnia. Praca mode on, zaczyna się powoli wymiatanie. Tylko czemu na pół roku do przodu?

27 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Paula w fazie odpoczynku, czekania na polconistów i kukurydzę.

27 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Giles w wielkim formacie. Znaczy sie poszłam się pochwalić.

27 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Nowa era.
Canon EOS 30d.
Na razie EF 18-55, ale nie można mieć wszystkiego.

Tak mi się jakoś zeszło w ramach siedzenia chorej przed kompem na oglądanie osprzętu fotograficznego.
18:05:10 aiglon
http://pstryk.pl/opis.php/815
18:05:12 aiglon
ŁEEE?
18:06:28 Paula
no pilot. Możesz sobie sama zdjęcie robić?
18:07:04 aiglon
no to jest przecież czasowe nastwianie
18:07:06 aiglon
………
18:08:08 Paula
ale może nie chcesz czasowego
18:08:24 Paula
tylko czekasz, aż ci ten klient tryśnie na twarz ;p (sorry, nie mogłam się powtsrzymać )
18:09:02 aiglon
ROTFL

18 sierpnia, Warszawa, cyfraq
- Nie lubię zdjęć
- Ale zdjęcia lubią ciebie.
A insert wciśnięty…





20 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Zawsze chciałam porobić zdjęcia pociągów. To zrobiłam.

19 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Najnowsze osiągnięcia tech-niki i łowy na allegro czyli “czy mogę zająć ci komputer?”

19 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Ludzie mają doprawdy dziwny wyraz twarzy śledząc moje poczynania z poprzednich miejsc zapracowania.

18 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Przyjemność wracania z pracy przez dworzec. NIe dość, że znamy się lat parę i miło się gada, to jeszcze w moich ulubionych książkach, no co za zbieg okliczności. A Cejrowskiego sobie kupię!

20 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Przy Jarmarku Europa. Urocze.



20 sierpnia, Warszawa, cyfraq
Ponury i pusty przeraźliwie peron dworca. To w ramach szukania zoo. Jak zwykle zoo przeminęło obok. Trauma normalnie, trauma.


15 sierpnia, Warszawa, cyfraq
W ranach rozpaczliwych prób nabycia czegoś do domu. Efektem czego po drodze trzeba było napić się kawy, bo padałyśmy na twarz. Dłuba choroba nie wróży nigdy dobrze siłom ostatecznym w supermarkecie. Jak zwykle kasy poszło za dużo.