Archive for October, 2006

aunt

Posted in photos on October 31st, 2006 by aiglon

28 października, Warszawa, cyfraq

Aśce gratulujemy bratanka, sobei ciętego języka, przy okazji dowiedziałam się że zającokrólik może być wykorzystywany od 3 roku życia i zrobiło mi się mało puchato. Poza tym winne Haloween się zbliża. Nie tylko ono, a jednak maski odłożyć trzeba na dzień następny i spalić je uroczyście. Poza tym w linkach zmian a- jeszcze jedne gratulacje, a w sumie - nie licząc poprawek zapewne ktoś zaprosi was do swojego portfolio. True. W sumie u mnie w tej kwestii zmiany cały czas. Niedługo bardziej poważne i konsekwentne. Zza ściany IDG pozdrawiam.

MakroMoemories

Posted in photos on October 31st, 2006 by aiglon

28 października, Warszawa, cyfraq

Kilka butelek wina i poszło i aż czasem głupo, bo w końcu płakać za czym nie ma, ot rozżaliłam się trochę. Chliip. Ale spokojnie i miło, wiaodmo jak jest, więc zbić mnie nikt nie zbił.

fly

Posted in photos on October 31st, 2006 by aiglon

28 października, Warszawa, cyfraq

Buduja, buduja Złote tarasy, a u mnie tez złoto i świeże powietrze. Oddycham powoli, nieśpiesznie, staram się wysypiać, ale jakoś mi się nie chce, marzeniami karmić się nie sposób, wiadomo dlaczego, prawda? Czasem dopadają mnie złe sny, ale wtedy powrót do rzeczywistości koi. Muchy po ścianie. Pędzą, dziko ściągając linie pajęczyn. Pędzą i duszą. Jakoś tak.

mama

Posted in photos on October 31st, 2006 by aiglon

28 października, Łódź, cyfraq

Nad rocznikami Światowida, kiedy świat był piękniejszy, a trawa zieleńsza. Na czarnobiałych kartkach uśmiecha się Colgate wraz z Niveą, a już po piątej pociąg.

Marina party

Posted in photos on October 31st, 2006 by aiglon

28 października, Warszawa, cyfraq

Wieczór winny i niewinny i sałatki pyszne. W ogóle było super, oprócz trafiania. Do powtórki, true?

the fog

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

23 października, Warszawa, cyfraq

Okolice Goldenstreet w drodze do pracy. Tym razem samotnej drodze, bo Aure poczuł zew dnia wolnego. Jednak nikt mnie nie poganiał, a światło mgły piękne nad ranem. Umówmy się - znaczy koło dziewiątej.

Feast for crows

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Pałac Kultury, przewielkie domiszcze otoczone zmorkiem i kraczącym stadem wron. Wrażenie robiło. Ja w momentach wolnych jakkolwiek, czytam Martina. Od początku. A dwa nowe tomy stoją pachnąc świeżością i czekają, aż dotrę do następnych partii opowieści. Winterfell! Casterly Rock!

darkin’ smile

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

22 października, Warszawa, cyfraq

Nie przekonują mnie zdjęcia z bliska. Lubię mieć perspektywę. Nie zawsze. Eksperyment w ciemnym pokoju wyszedł. Powoli poznaję wszelkie zagadki ustawień. Idzie nieźle. Początkowo nowotygodniowo z pozdrowieniem dla portfolio.

metro

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Symbol pośpiechu. Jak widać.

around

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Spacer sobie zrobiłam, do babci zadzowniłam i ogólnie miło. Lubię tamkie popołudnia. Nie do końca leniwe, nie do końca wolnego weekendu.

in cage

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Park Saski. Uwięzione postumenty czekają na renowacje. Miejmy nadzieję, że nie dostały dożywocia.

urban nature

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Kiwatki. Lubię kwiatki. Jak widać po Limbo - bardziej dostawać niż fotografować.

alone with a paper

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Zimno i wieje, ale zapewne przyzwyczajenia robią swoje. Nakaz jazdy na rolkach dodatkowym smaczkiem. W tle - klatki.

underground

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Pałac Saski in spe raz jeszcze. Powoli z ziemi wyłaniają się ruiny, brudne i piękne pachnące jeszcze Powstaniem i sierpniem 44.

wet

Posted in photos on October 27th, 2006 by aiglon

21 października, Warszawa, cyfraq

Fontanna ukryta w nowoczesnym podwórzu, tak skromnie, jakby przy starej kamienicy błyszczała kroplami. Dzieci mają radochę, a rodzice stoją i patrzą. Szkoła cierpliwości. Szkoła wody.