noJazz part 2wo
Posted in photos on February 19th, 2007 by aiglon

17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Wesołe to było, nawet klimat Manau chwilami dawał znać. Energia, popieram energię. Popieram, ale czasem w złą stronę to idzie niestety.


17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Wesołe to było, nawet klimat Manau chwilami dawał znać. Energia, popieram energię. Popieram, ale czasem w złą stronę to idzie niestety.

17 lutego 2007, Warszawa, Canon
A tak przez przypadek mi się zorbiło.



17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Główną atrakcją wieczoru zostałam przyjemnie zaskoczona i mózg przestał mi się wylewać przez uszy. Ładna matematyka w nowoczesnym wydaniu. Fancja, bo Francja, ale z drugiej strony nie można oczekiwac Mike’a Sterna. Pewnie to nie jest trendy. Pląsy były irytujące i parę inych szczegółów. Taka praca.


17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Dj czy nie DJ oto jest pytanie. I tak Kasia zabiła tekstem “Jakaś tam Novika gra”. Nie mój klimat, jakieś to było takie nie bardzo, szczególnie moment biegającej panny z anielskimi skrzydłami na rzutniku, ale widać taki nurt.

17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Bycie VIPem ma swoje dobre strony. Primo - jest open bar, więc już jest miło, secundo wszyscy starają się być dla ciebie mili, bo może jesteś kimś ważnym, więc jest już zabawnie, a tercio - odwożą cię kierowcy do domu, więc już jest full wypas. Nie dość, że upijesz się za darmo, to jeszcze się uśmiechną i odtransportują do domu. Super. Czemu nie bywałam na takich imprezach jak miałam 17 lat tylko pałętałam się po brudnych klubach?

27 stycznia 2007, Warszawa, Canon
To miasto jest z kartonu. Tylko drogi coś ten karton.


17 lutego 2007, Warszawa, Canon
To miejsce nie przestanie mnie zadzwiać. Jak dużo trzeba ćpiać, żeby wymyśleć różową łazienkę w klimatach pkp? I gdzie to można dostać?

21 stycznia 2007, Warszawa, Canon
Jak to się mówi - nie powierzchowność jest istotna tylko dobry fryzjer.

17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Fabryka Trzciny i główne jego medium rozpoczyna imprezę. Znaczy się bedzie trendy.

21 stycznia 2007, Warszawa, Canon
Bardzo ciekawe rzeczy można znaleźć, jak się w końcu ma chwilę, żeby zobaczyć co ciekawego znajduje się wśród zdjęć niezgranych. Osz ty łachudry! Pijaki jedne!




27 stycznia 2007, Warszawa, Canon
W końcu otworzyli cudo architektoniczne. Jak na razie tłoczno, głośno i gorąco, może coś zrobią z tą klimą. Wierzę, że przestanie być tylu ludzi, poza tym drogo jak szlag, ale Hard Rock Cafe obiecane stoi. Łazić trzeba z mapą. Jedno jest pewne. Robi wrażenie.

17 lutego 2007, Warszawa, Canon
Coś w tym rodzaju.

21 stycznia 2007, Warszawa, Canon
Mam zboczenie. Lubię robić koncertówki. Żywa konkurencja powyżej. Renia jedziesz jedziesz!