Corwin in action










9 stycznia 2010, Warszawa, Canon
Piotro powalił nas na kolana. Nie tylko za Sidolux pity w ramach absyntu i pokorne golenie brody, brwi i klaty. Za siatkową koszulke i za słodkie “bleblebleble”. Powalająca energia. A no i jak to widać. Tylko gra jednak panowie, to tylko gra. Film robimy, ot co.
PS: Pierwsze zdjęcie moim absolutnym faworytem. Drukne sę i oprawę w ramki.