Building the brand. Paiting the peacock















28 stycznia 2010, Warszawa, Canon
Malowanie pawia to niełatwe zadanie. Agnieszka miała na mysli wydruk, a tutaj opcja integracyjna. Zamiast powaznych pań i panów designerów utytłane smerfojagodami stworzenia niekoniecznie artystyczne. Robert miał wpad i wypad, my przelewanie, malowanie, wycieranie. Wyszło fajnie. A czemu paw? Bo królewski.
February 12th, 2010 at 1:38 am
Zastanawiałem się co z tego wyjdzie, ale jestem pod wrażeniem efektu końcowego.